Trocki Lew - Agonia kapitalizmu a ...

Podstrony
 
Trocki Lew - Agonia kapitalizmu a zadania Czwartej Międzynarodówki, Teksty
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Lew Dawidowicz Trocki
Agonia kapitalizmu a
zadania Czwartej
Międzynarodówki
Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej (Uniwersytet Warszawski)
WARSZAWA 2004
Lew Dawidowicz Trocki - Agonia kapitalizmu a zadania Czwartej Międzynarodówki (1938 rok)
Praca Trockiego “Agonia kapitalizmu a zadania
Czwartej Międzynarodówki”, popularnie i
skrótowo określana jako “Program Przejściowy”,
została napisana w 1938 roku, a po raz pierwszy
ogłoszona została w czasopiśmie “Biuletyn
Opozycji (bolszewików-leninowców)”, nr 66-67
(maj-czerwiec 1938 r.). Stała się, po
międzynarodowych dyskusjach w gronie
komunistów-przeciwników Stalina, programowym
dokumentem nowej, Czwartej Międzynarodówki.
W języku polskim niniejsza praca nigdy nie
ukazała się oficjalnie. W okresie PRL
funkcjonowała w ramach tzw. “drugiego” i
“trzeciego obiegu”, kolportowana przez działające
w tym okresie grupy i organizacje trockistowskie.
Niniejsze wydanie ma za podstawę, po
niezbędnych poprawkach i przejrzeniu przez Piotra
Strębskiego, owe wydanie “obiegowe”.
- 2 -
© Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej (UW)
www.skfm-uw.w.pl
 Lew Dawidowicz Trocki - Agonia kapitalizmu a zadania Czwartej Międzynarodówki (1938 rok)
Obiektywne przesłanki socjalistycznej rewolucji
Światową sytuację polityczną w całości cechuje przede wszystkim historyczny kryzys
proletariackiego kierownictwa.
Ekonomiczna przesłanka proletariackiej rewolucji dawno już osiągnęła najwyższy punkt, jaki w
ogóle może być osiągnięty przy kapitalizmie. Siły wytwórcze ludzkości przestały rosnąć. Nowe wynalazki i
udoskonalenia nie prowadzą już do wzrostu materialnego bogactwa. Koniunkturalne kryzysy - w
warunkach społecznego kryzysu całego kapitalistycznego systemu - przygniatają masy coraz cięższymi
wyrzeczeniami i cierpieniami. Wzrost bezrobocia pogłębia z kolei kryzys finansowy państwa i podważa
rozchwiane systemy monetarne. Demokratyczne rządy, tak jak i faszystowskie, kroczą od jednego
bankructwa do drugiego.
Sama burżuazja nie widzi wyjścia. W krajach, gdzie okazała się zmuszona postawić wszystko na
ostatnią kartę, na kartę faszyzmu, teraz z zamkniętymi oczyma stacza się ku gospodarczej i wojennej
katastrofie. W krajach historycznie uprzywilejowanych, tj. w tych, w których może sobie ona jeszcze
pozwolić przez pewien czas na rozkosz demokracji kosztem starych narodowych zasobów (Wielka
Brytania, Francja, Stany Zjednoczone i in.), wszystkie tradycyjne partie kapitału są w stanie zagubienia,
graniczącym momentami z paraliżem woli.
New Deal,
mimo zewnętrznego zdecydowania w początkowym
okresie, stanowi tylko szczególną formę zagubienia, możliwą w kraju, gdzie burżuazja zdążyła nagromadzić
niezliczone bogactwa. Obecny kryzys, który wcale jeszcze nie powiedział swego ostatniego słowa, zdążył
już wykazać, że polityka
New Deal
w Stanach Zjednoczonych, tak jak i polityka Frontu Ludowego we
Francji, nie daje żadnego wyjścia z gospodarczego ślepego zaułka.
Wcale nie lepszy jest obraz stosunków międzynarodowych. Pod narastającą presją kapitalistycznego
rozpadu imperialistyczne antagonizmy osiągnęły skraj, za którym poszczególne starcia i krwawe wybuchy
(Abisynia, Hiszpania, Daleki Wschód, Europa Środkowa...) muszą się nieuchronnie stopić w światowy
pożar. Zrozumiałe, że burżuazja zdaje sobie sprawę ze śmiertelnego niebezpieczeństwa, jakie dla jej
panowania stanowi nowa wojna. Obecnie jednak jest ona bez porównania mniej zdolna jej zapobiec niż w
przede dniu 1914 roku.
Wszelkie rozmowy o tym, że historyczne warunki jeszcze “nie dojrzały” do socjalizmu, są
wynikiem nieuctwa, bądź świadomego oszustwa. Obiektywne przesłanki proletariackiej rewolucji nie tylko
dojrzały, ale zaczęły ulegać rozkładowi. Bez socjalistycznej rewolucji - i to w najbliższym historycznym
okresie - całej kulturze ludzkiej grozi katastrofa. Wszystko sprowadza się do proletariatu, tj. w pierwszej
kolejności - do jego rewolucyjnej awangardy. Historyczny kryzys ludzkości sprowadza się do kryzysu
rewolucyjnego kierownictwa.
Proletariat i jego kierownictwa
Gospodarka, państwo, polityka burżuazji i jej stosunki międzynarodowe są na wskroś porażone
społecznym kryzysem, typowym dla przedrewolucyjnego stanu społeczeństwa. Główną przeszkodą na
drodze przekształcenia stanu przedrewolucyjnego w rewolucyjny jest oportunistyczny charakter
proletariackiego kierownictwa, jego drobnomieszczańskie tchórzostwo wobec wielkiej burżuazji i jego
zdradziecki z nią związek, nawet w jej agonii.
We wszystkich krajach proletariat ogarnięty jest głęboką trwogą. Milionowe masy raz po raz
ogarnia ruch rewolucyjny. Jednak każdorazowo natrafiają one na swe własne konserwatywne aparaty.
Proletariat Hiszpanii, od kwietnia 1931 roku, podjął szereg heroicznych prób przejęcia władzy i
kierownictwa nad losami społeczeństwa. Jednakże jego własne partie - socjaldemokraci, stalinowcy,
anarchiści i POUM - każda na swój sposób, odegrały rolę hamulca i tym przygotowały triumf Franco.
We Francji potężna fala strajków okupacyjnych, zwłaszcza w czerwcu 1936 roku, ujawniła pełną
gotowość proletariatu do obalenia kapitalistycznego systemu. Jednakże kierowniczym organizacjom -
- 3 -
© Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej (UW)
www.skfm-uw.w.pl
Lew Dawidowicz Trocki - Agonia kapitalizmu a zadania Czwartej Międzynarodówki (1938 rok)
socjalistom, stalinowcom i syndykalistom - udało się pod firmą Frontu Ludowego skanalizować i
powstrzymać, w każdym razie chwilowo, rewolucyjny potok.
Niebywała fala strajków okupacyjnych i bajecznie szybki wzrost przemysłowych związków w
Stanach Zjednoczonych (CIO) stanowi najbardziej bezsporny wyraz instynktownego dążenia
amerykańskich robotników do wzniesienia się do poziomu postawionego przed nimi przez historię zadania.
Jednakże i tu kierownicze organizacje,
w
tym także i nowo powstała CIO, robią wszystko co mogą, by
powstrzymać i sparaliżować rewolucyjny napór mas.
Ostateczne przejście Kominternu na stronę burżuazyjnego ładu, jego cynicznie kontrrewolucyjna
rola w całym świecie, zwłaszcza w Hiszpanii, Francji, Stanach Zjednoczonych i innych “demokratycznych”
krajach, stworzyło niezwykłe dodatkowe trudności dla światowego proletariatu. Pod znakiem Rewolucji
Październikowej ugodowa polityka “frontów ludowych” skazuje klasę robotniczą na bezsilność i toruje
drogę faszyzmowi.
“Fronty ludowe” z jednej strony, faszyzm - z drugiej, stanowią ostatnie polityczne rezerwy
imperializmu w walce przeciwko proletariackiej rewolucji. Z historycznego punktu widzenia obie te
rezerwy są jednak fikcją. Rozkład kapitalizmu trwa pod znakiem czapki frygijskiej we Francji, jak też pod
znakiem swastyki w Niemczech. Tylko obalenie burżuazji może utorować wyjście.
Orientację mas określa z jednej strony faszyzm, z drugiej - zdradziecka polityka starych
robotniczych organizacji. Z tych dwóch czynników decydujący jest, rzecz zrozumiała, pierwszy - prawa
historii są silniejsze od biurokratycznych aparatów. Jaką różnorodnością nie wyróżniałyby się metody
socjalzdrajców - od “socjalnego” prawodawstwa Leona Bluma po sądowe fałszerstwa Stalina - nie uda im
się złamać rewolucyjnej woli proletariatu. Im dalej, tym bardziej ich rozpaczliwe wysiłki by zatrzymać koło
historii będą wskazywały masom, że kryzys proletariackiego kierownictwa, który stał się kryzysem kultury
ludzkiej, może być rozwiązany tylko przez Czwartą Międzynarodówkę.
Program minimum a program przejściowy
Strategiczne zadanie najbliższego okresu - przedrewolucyjnego okresu agitacji, propagandy i
organizacji - polega na tym, by pokonać sprzeczność między dojrzałością obiektywnych warunków do
rewolucji a niedojrzałością proletariatu i jego awangardy (zagubieniem i rozczarowaniem starszego
pokolenia, brakiem doświadczenia pokolenia młodszego). Trzeba pomóc masom w procesie ich codziennej
walki, znaleźć pomost między ich dzisiejszymi żądaniami a programem socjalistycznej rewolucji. Pomost
ten winien polegać na systemie żądań przejściowych, które wychodzą od dzisiejszych warunków i
dzisiejszej świadomości szerokich warstw klasy robotniczej i niezmiennie prowadzą do jednego i tego
samego wniosku - zdobycia władzy przez proletariat.
Klasyczna socjaldemokracja, która działała w epoce postępowego kapitalizmu, dzieliła swój
program na dwie niezależne od siebie części:
program-minimum
, który ograniczał się do reform w
ramach społeczeństwa burżuazyjnego, i
program-maksimum
, który obiecywał w nieokreślonej
przyszłości zastąpienie kapitalizmu socjalizmem. Między programem-minimum a programem-maksimum
nie było żadnego pomostu. Socjaldemokracja nie potrzebuje tego pomostu, bowiem o socjalizmie rozmawia
od wielkiego święta. Komintern wkroczył na drogę socjaldemokracji w epoce rozkładu kapitalizmu, gdy w
ogóle nie może być mowy o systematycznych społecznych reformach i podnoszeniu poziomu życia mas;
gdy burżuazja prawą ręką odbiera za każdym razem dwukrotnie więcej, niż daje lewą (podatki, opłaty celne,
inflacja, “dezinflacja”, wysokie ceny, bezrobocie, policyjna reglamentacja strajków i in.); gdy każde
poważne żądanie proletariatu a nawet każde postępowe żądanie drobnomieszczaństwa nieuchronnie
prowadzi poza ramy kapitalistycznej własności i burżuazyjnego państwa.
Strategiczne zadanie Czwartej Międzynarodówki nie polega na reformowaniu kapitalizmu a na jego
obaleniu. Polityczny cel - zdobycie władzy przez proletariat w celu wywłaszczenia burżuazji. Jednakże
rozstrzygnięcie tego strategicznego zadania jest nie do pomyślenia bez najbardziej uważnego stosunku do
wszystkich, nawet małych i szczegółowych, problemów taktyki. Wszystkie części proletariatu, wszystkie
- 4 -
© Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej (UW)
www.skfm-uw.w.pl
Lew Dawidowicz Trocki - Agonia kapitalizmu a zadania Czwartej Międzynarodówki (1938 rok)
jego warstwy, zawody, grupy - winne być wciągnięte do ruchu rewolucyjnego. Odmienność obecnej epoki
nie na tym polega, że zwalnia ona rewolucyjną partię z codziennej czarnej roboty, a na tym, że pozwala ona
prowadzić tę walkę w nierozerwalnym związku z zadaniami rewolucji.
Czwarta Międzynarodówka nie odrzuca żądań starego “minimalnego” programu, gdzie i o ile
zachowały one choćby część żywotnej siły. Wytrwale broni demokratycznych praw robotników i ich
społecznych zdobyczy. Ale wprowadza ona tę codzienną pracę w ramy właściwej, tj. rewolucyjnej
perspektywy. Jako, że poszczególne stare “minimalne” żądania mas ścierają się z niszczącymi i
degradującymi tendencjami schyłkowego kapitalizmu - a dzieje się to na każdym kroku - Czwarta
Międzynarodówka wysuwa system
żądań przejściowych
, których sens polega na tym, że wszystkie one
bardziej otwarcie i zdecydowanie skierowane są przeciwko samym podstawom burżuazyjnego ustroju.
Stary “program minimalny” zostaje odsunięty wstecz przez
program przejściowy
, którego zadanie polega
na systematycznej mobilizacji mas do proletariackiej rewolucji.
Ruchoma skala płac i ruchoma skala roboczogodzin
Masy, także w warunkach rozpadu kapitalizmu, żyją codziennym życiem uciskanych, którym
obecnie bardziej niż kiedykolwiek grozi niebezpieczeństwo odrzucenia na dno zubożenia. Zmuszone są
bronić swego kawałka chleba, jeśli nie mogą go zwiększyć lub poprawić. Nie ma możliwości ani potrzeby
wyliczać tu oddzielne, poszczególne żądania, wyrastające każdorazowo z konkretnych uwarunkowań -
narodowych, lokalnych, zawodowych. Ale dwie podstawowe gospodarcze plagi, w których streszcza się
narastający bezsens kapitalistycznego systemu, a mianowicie
bezrobocie i drożyzna
, wymagają
uogólnionych haseł i metod walki.
Czwarta Międzynarodówka wypowiada nieprzejednaną wojnę polityce kapitalistów, która, jak w
znacznej mierze i polityka ich agentów, reformistów, nakierowana jest na to, by przełożyć na ludzi pracy
cały ciężar militaryzmu, kryzysu, rozstroju systemów monetarnych i pozostałych plag kapitalistycznej
agonii. Żąda ona
pracy i godnej egzystencji
dla wszystkich.
Ani pieniężna inflacja, ani stabilizacja nie mogą służyć za hasła proletariatu; są to bowiem dwa
końce tego samego kija. Ze skokami cen, które, w miarę zbliżania się wojny, będą przybierały coraz
bardziej wyuzdany charakter, można walczyć tylko pod hasłem
ruchomej skali płac
. Umowy zbiorowe
winny zabezpieczyć automatyczny wzrost zapłaty za pracę odpowiednio do wzrostu cen na artykuły
powszechnego spożycia.
Z obawy przed własnym zwyrodnieniem proletariat nie może dopuścić do przekształcenia się
rosnącej części robotników w chronicznych bezrobotnych, w nędzarzy, żyjących z jałmużny rozkładającego
się społeczeństwa.
Prawo do pracy
jest jedynym poważnym prawem, jakie robotnik ma w społeczeństwie
opartym na wyzysku. Tymczasem prawo to jest mu konfiskowane na każdym kroku. Przeciwko bezrobociu
- “strukturalnemu”, jak i “koniunkturalnemu” - czas już, wraz z hasłem robót publicznych, wysunąć hasło
ruchomej skali roboczogodzin
. Związki zawodowe i inne organizacje masowe winny powiązać
zatrudnionych i bezrobotnych solidarną odpowiedzialnością zbiorową. Dana praca dzielona jest na
wszystkie robotnicze ręce, zgodnie z czym określa się wymiar roboczego tygodnia. Średni zarobek każdego
robotnika pozostaje ten sam co i przy dawnym roboczym tygodniu. Płaca zarobkowa, przy surowo
zabezpieczonym
minimum
, podąża za ruchem cen. Żadnego innego programu na obecny katastrofalny
okres przyjąć nie wolno.
Posiadacze i ich adwokaci będą dowodzić “nierealności” tych żądań. Drobniejsi, zwłaszcza
bankrutujący kapitaliści, będą przy tym powoływać się na swe buchalteryjne księgi. Robotnicy
kategorycznie odrzucają te dowody i odwołania się. Nie chodzi o “normalne” starcie się sprzecznych
materialnych interesów. Chodzi o uchronienie proletariatu przed rozpadem, demoralizacją i zgubą. Chodzi o
życie lub śmierć jedynej twórczej i postępowej klasy i tym samym o przyszłość ludzkości; jeśli kapitalizm
nie jest zdolny do spełnienia żądań, nieuchronnie wypływających ze zrodzonych przezeń plag, niech ginie.
“Realność” bądź “nierealność” jest w danym wypadku kwestią stosunku sił, która może być rozwiązana
- 5 -
© Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej (UW)
www.skfm-uw.w.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • sylkahaha.xlx.pl
  •  
    Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates